działka
witam ponownie. Od dłuższego czasu się nie odzywałem bo wiele się działo. Dzałka w końcu doczekała się nowych granic, które mi okazano i jak już je znałem to zacząłem walczyć z przyrodą. Pokazę zdjęcie przed i po skoszeniu.
Tak to właśnie wygląda. Rozpoczełem to gdzieś w czerwcu 2013r. pod koniec sierpnia 2013r. przyszło na ogrodzenie swoich granic i pora na ostateczne wybranie projektu. Po wielu za i przeciw w końcu nasz wybór padł na projekt o nazwie PERGAMIN. Zakupiliśmy go w dniu 18.09.2013r. i rozpoczeliśmy starania o pozwolenie. Była to dla mnie czarna magia nie wiedziałem jak, gdzie i ile to będzie. Popytałem znajomych , poczytałem i ruszyłem do roboty. Skontaktowałem się z bardzo miłą Panią która zaadoptowała mi projekt i poprowadziła prawie wszystkie czynności w Starostwie. Dokumenty przekazałem jej gdzieś pod koniec września 2013r. W między czasie załatwiałem przyłącza energetyczne i wodnokanalizacyjne. Z uwagi na to iż jest to dopiero w planie to wydali mi stosowne dokumenty na tą okolicznośc ZE i Wodąciągi i kontynyuwaliśmy adaptację bez przyłączy. Myślałem że to będzie trwało w nieskończoność a tu w dniu 06.12.2013r. odebrałem decyzję w której jest piękny wpis cyt. " zatwierdzam projekt budowlany i udzielam pozwolenia na budowę" coś pięknego. Za adaptację zapłaciłem 3000zł i za mapę do celów projektowych 800zł (rozbój w biały dzień ,kawałek papieru i kilk linii), ale było warto. Uprawomocnienie tej decyzji nastąpiło po dwóch tygodniach.
Powyżej już mamy ogrodzoną działeczkę i małym , zastępczym mieszkankiem.
Następnie rozpoczeło się poszukiwanie wykonawcy. No tu to jest loteria a mniemanie co niektórych o ich możliwościach jest nieziemskie. Wychozę z założenie że warto jest słuchać innych co mają już to za sobą. Popytałem tu i tam i tak jeden chciał 40 koła za surowy bez dachu, drugi 60 koła za surowy otwarty, względna negocjacja ceny no i w końcu trafiłem na gościa którego polecił mi znajomy. (dziękuję Marcin) . Obejrzałem jego budowę , moje pierwsze wrażenie-czysto sprawnie i rzeczowo. No i zdecydowałem się na Pana Czesia. Miałem żadnych materiałów nie kupować ale na koniec roku można było załapać się jeszcze na odliczenia budowlane, tak więc kroki skierowałem do hurtowni i zakupu dokonałem na około 25000zł oczywiście z odroczonym terminem.
Okres zimowy tak więc nie spieszyłem się z dalszym podejmowaniem decyzji budowlanych i rozpoczołem jeszcze w grudniu starania o kredyt hipoteczny. W opinii doradcy byłoby wskazane poczekanie do początku roku 2014 i rozeznanie się w warunkach. Podjeliśmy decyzję odnośnie kredytu na bank PKO BP i Eurobank. Powiem wam że przed przystąpieniem to my wszyscy jesteśmy dla banku zajebistymi klientami ale potem to już mają pewne wymagania. W między czasie zrobiłem rozeznanie w moim banku BPH i w końcu z uwagi na wieloletnią współpracę dali mi dość korzystne warunki, dlatego też zdecydowaliśmy się na ten bank. Był to okres gdzieś połowa stycznia 2014r. I zaczeło się załatwianie, kwit do kwitu aby wydać kolejny.
Zima jest wspaniała dlatego też Pan Czesiu zaproponował że z początkiem lutego możemy startować. No to zgodziłem się i się rozpoczeło. Kierownika wybraliśmy, bardzo sympatyczna Pani rzeczowa i dość w przystępnej cenie (1500zł) i się rozpoczeło. Czesiu zaczął załatwiać, geodeta , wytyczenie granic budynku (500zł), zaraz koparka i wywrotka piasku (900zł) oraz deski na szalunki. Tak więc w dniu 06.02.2014r. "zaorali nam działkę".
Dnia 06.02.2014r. tyczenie granic budynku,
12.02.2014r. zebranie humusu i wykop,
15.02.2014r. szalowanie,
27.02.2014r. podsypka, chudziak,
28.02.2014r. zbrojenie i zalanie fundamentów.
Komentarze