piasek
W dniu 14.03.2014r. zasypywaliśmy fundamenty. Nie wiedziałem że tyle piasku będzie potrzebne. W fundamenty weszło 195 ton piasku.Na tym zakończyliśmy pracę i dajemy odpocząć fundamentom do początku maja a potem w górę.
W dniu 14.03.2014r. zasypywaliśmy fundamenty. Nie wiedziałem że tyle piasku będzie potrzebne. W fundamenty weszło 195 ton piasku.Na tym zakończyliśmy pracę i dajemy odpocząć fundamentom do początku maja a potem w górę.
W dniach od 10-13.03.2014r. wybudowano ściany fundamentowe. Myślałem że vbędzie to trwało znacznie dłużej. Tego samego dnia tj. 13 zostało wykonane docieplenie fundamentów styropianem jak również zostala położona kanalizacja i rury od wody pod domem.
witam ponownie. Mam pewne zaległości ,to je nadrabiam. W dniu 03.03.2013r. nastąpiło zdjęcie szalunków.
W czasie prac są również inni wykonawcy którzy chcę bardzo dużo pomagać. Poniżej widać jak oblewają fundamenty aby się nie rozeschły.
witam ponownie. Od dłuższego czasu się nie odzywałem bo wiele się działo. Dzałka w końcu doczekała się nowych granic, które mi okazano i jak już je znałem to zacząłem walczyć z przyrodą. Pokazę zdjęcie przed i po skoszeniu.
Tak to właśnie wygląda. Rozpoczełem to gdzieś w czerwcu 2013r. pod koniec sierpnia 2013r. przyszło na ogrodzenie swoich granic i pora na ostateczne wybranie projektu. Po wielu za i przeciw w końcu nasz wybór padł na projekt o nazwie PERGAMIN. Zakupiliśmy go w dniu 18.09.2013r. i rozpoczeliśmy starania o pozwolenie. Była to dla mnie czarna magia nie wiedziałem jak, gdzie i ile to będzie. Popytałem znajomych , poczytałem i ruszyłem do roboty. Skontaktowałem się z bardzo miłą Panią która zaadoptowała mi projekt i poprowadziła prawie wszystkie czynności w Starostwie. Dokumenty przekazałem jej gdzieś pod koniec września 2013r. W między czasie załatwiałem przyłącza energetyczne i wodnokanalizacyjne. Z uwagi na to iż jest to dopiero w planie to wydali mi stosowne dokumenty na tą okolicznośc ZE i Wodąciągi i kontynyuwaliśmy adaptację bez przyłączy. Myślałem że to będzie trwało w nieskończoność a tu w dniu 06.12.2013r. odebrałem decyzję w której jest piękny wpis cyt. " zatwierdzam projekt budowlany i udzielam pozwolenia na budowę" coś pięknego. Za adaptację zapłaciłem 3000zł i za mapę do celów projektowych 800zł (rozbój w biały dzień ,kawałek papieru i kilk linii), ale było warto. Uprawomocnienie tej decyzji nastąpiło po dwóch tygodniach.
Powyżej już mamy ogrodzoną działeczkę i małym , zastępczym mieszkankiem.
Następnie rozpoczeło się poszukiwanie wykonawcy. No tu to jest loteria a mniemanie co niektórych o ich możliwościach jest nieziemskie. Wychozę z założenie że warto jest słuchać innych co mają już to za sobą. Popytałem tu i tam i tak jeden chciał 40 koła za surowy bez dachu, drugi 60 koła za surowy otwarty, względna negocjacja ceny no i w końcu trafiłem na gościa którego polecił mi znajomy. (dziękuję Marcin) . Obejrzałem jego budowę , moje pierwsze wrażenie-czysto sprawnie i rzeczowo. No i zdecydowałem się na Pana Czesia. Miałem żadnych materiałów nie kupować ale na koniec roku można było załapać się jeszcze na odliczenia budowlane, tak więc kroki skierowałem do hurtowni i zakupu dokonałem na około 25000zł oczywiście z odroczonym terminem.
Okres zimowy tak więc nie spieszyłem się z dalszym podejmowaniem decyzji budowlanych i rozpoczołem jeszcze w grudniu starania o kredyt hipoteczny. W opinii doradcy byłoby wskazane poczekanie do początku roku 2014 i rozeznanie się w warunkach. Podjeliśmy decyzję odnośnie kredytu na bank PKO BP i Eurobank. Powiem wam że przed przystąpieniem to my wszyscy jesteśmy dla banku zajebistymi klientami ale potem to już mają pewne wymagania. W między czasie zrobiłem rozeznanie w moim banku BPH i w końcu z uwagi na wieloletnią współpracę dali mi dość korzystne warunki, dlatego też zdecydowaliśmy się na ten bank. Był to okres gdzieś połowa stycznia 2014r. I zaczeło się załatwianie, kwit do kwitu aby wydać kolejny.
Zima jest wspaniała dlatego też Pan Czesiu zaproponował że z początkiem lutego możemy startować. No to zgodziłem się i się rozpoczeło. Kierownika wybraliśmy, bardzo sympatyczna Pani rzeczowa i dość w przystępnej cenie (1500zł) i się rozpoczeło. Czesiu zaczął załatwiać, geodeta , wytyczenie granic budynku (500zł), zaraz koparka i wywrotka piasku (900zł) oraz deski na szalunki. Tak więc w dniu 06.02.2014r. "zaorali nam działkę".
Dnia 06.02.2014r. tyczenie granic budynku,
12.02.2014r. zebranie humusu i wykop,
15.02.2014r. szalowanie,
27.02.2014r. podsypka, chudziak,
28.02.2014r. zbrojenie i zalanie fundamentów.
Komentarze